Nawiedzenie Elżbiety

23 grudnia (Czwarta Niedziela Adwentu)

„A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”

Maryja biegnie do swojej starszej krewnej Elżbiety, która na jej widok wydaje radosny okrzyk. Nie tylko Ona zna tajemnicę Maryi – zna ja również maleńki, jeszcze nienarodzony Jan… Próbujemy narysować to niezwykłe spotkanie.

12a

Zanim przeczytamy Ewangelię

Przypominamy sobie, że ostatnio czytaliśmy o Janie Chrzcicielu – dzisiaj usłyszymy historię o tym, jak Jan Chrzciciel i Jezus spotkali się jeszcze przed swoimi narodzinami!


Zapalamy świecę i czytamy Ewangelię

– Słowa Ewangelii według św. Łukasza:
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.  (Łk 1,39-45)


 

Rozmowa o Ewangelii

Do kogo poszła Maryja? Dlaczego wybrała się akurat do Elżbiety? Podczas Zwiastowania Anioł powiedział Maryi, że Elżbieta spodziewa się dziecka. A kim była Elżbieta? Była to starsza krewna Maryi, która wcześniej nie mogła mieć dzieci.

Kto wie jak daleko mieszkała Elżbieta? Daleko! W innej krainie. Maryja mieszkała w Galilei, Elżbieta w Judei, trzeba było tam przez tydzień wędrować piechotą. Czy Maryja szła szybko czy powoli?

Co się stało, gdy Maryja przywitała Elżbietę? Czy Jan w brzuchu Elżbiety rozpoznał Jezusa? Co zrobił? Poruszył się, może podskoczył? To chyba znaczy, że bardzo się ucieszył!

Co Elżbieta mówi Maryi? Skąd znamy te słowa? W jakiej modlitwie je powtarzamy?

Skąd Elżbieta wiedziała, że Maryja nosi pod sercem Mesjasza, Zbawiciela? Nie wiemy, to jest tajemnica. Pamiętajmy, że w tamtych czasach nie było telefonów…


Zajęcia plastyczne

„A skądże mi to że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”

Na arkuszach drobnego papieru ściernego rysujemy tłustymi pastelami scenę spotkania Maryi i Elżbiety. Elżbieta jest  wyraźnie starsza i grubsza – obie radosne.

potrzebne materiały:

arkusze papieru ściernego, kredki (tłuste pastele)

P1050959

12b

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s