Zacheusz

30 października (31 Niedziela Zwykła)

„Chciał koniecznie zobaczyć Jezusa”

Zacheusz, nielubiany przez wszystkich najważniejszy z celników, wdrapuje się na drzewo. Wystawia się na pośmiewisko, ale ma to w nosie. Musi naprawdę bardzo pragnąć spotkania z Jezusem, skoro na oczach tłumu on – bogacz – zachowuje się jak niesforny chłopak. I zobaczymy, że było warto. Wyklejamy sykomorę i na niej Zacheusza, który dostrzegł Boga.

53.jpg

Zanim przeczytamy Ewangelię

Staramy się ustawić w szeregu od najwyższego do najniższego. Czy dla Pana Boga jest ważne, czy jesteśmy mali albo duzi?


Czytamy Ewangelię


-Słowa Ewangelii według świętego Łukasza:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: ”Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: ”Do grzesznika poszedł w gościnę”. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: ”Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. Na to Jezus rzekł do niego: ”Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”.Łk 19,1-10


Rozmowa o Ewangelii

Przez jakie miasto przechodził Pan Jezus? Kto tam mieszkał? Kim był Zacheusz? Jaki on był? Czy ludzie go lubili? Czego pragnął Zacheusz? Dlaczego nie mógł zobaczyć Jezusa? Co w związku z tym zrobił?

Czy wiemy, co to jest sykomora? To duże drzewo rosnące w Ziemi Świętej. Ma bardzo gruby pień, jest dosyć wysokie i daje dużo cienia.

Czy Jezus zauważył Zacheusza siedzącego na drzewie? Co mu powiedział? Czy Zacheusz się ucieszył? A co ludzie na to powiedzieli? („Do grzesznika poszedł w gościnę!”) Jak myślicie, dlaczego Jezus akurat jego wybrał, żeby się u niego zatrzymać? („przyszedł szukać (…) to, co zginęło”) . Co mówi uradowany Zacheusz?

Czy Zacheusz był mały? Tak, był niskiego wzrostu, a poza tym oszukiwał – w tym sensie też można powiedzieć, że był mały. A czy można w chwilę tak urosnąć, żeby z małego stać się gigantem? Tak! Zacheusz przeprosił za swoje złe uczynki i postanowił być dobry – bo przyjął do siebie Jezusa. I stał się WIELKI!

Zacheusz bardzo chciał zobaczyć Jezusa, zanim to się wszystko stało, pamiętacie? A czy my też bardzo chcemy zobaczyć Jezusa? Jak możemy to zrobić? Możemy popatrzeć na Niego ukrytego w Hostii.


Zajęcia plastyczne

„Chciał koniecznie zobaczyć Jezusa”

Na kartkach kremowego koloru, wyklejamy sznurkiem pień drzewa. Następnie doklejamy liście wycięte z zielonych i innych pstrokatych papierów oraz prawdziwe jesienne liście. Pomiędzy gałęziami rysujemy Zacheusza w bogatym stroju z kawałków kolorowego filcu, jak wypatruje Jezusa.

materiały: 

papiery kremowego koloru, jesienne liście, zielone papierki, filc w różnych kolorach, klej, nożyczki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s